Osoby mniej doświadczone w leśnictwie mogą złożyć podanie o przyjęcie na staż Lasy Państwowe realizują program stażowy. Możliwość ta jest skierowana dla osób chcących rozpocząć karierę w leśnictwie, jednocześnie będąc mało doświadczonym w tej kwestii. Staż w Lasach Państwowych może stanowić doskonałą okazję na Generalnego Lasów Państwowych z dnia 22 marca 2022 r. w sprawie ograniczania zagrożeń ze strony szkodliwych owadów, grzybów patogenicznych i innych zjawisk szkodotwórczych w lasach w 2022 r. (ZO.7100.1.2022) l Zarządzenie nr 31 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 29 marca 2022 r. w sprawie powołania doraźnego zespołu do Re: Raport o Lasach Państwowych. autor: Piotrek » 2023-05-20, 17:51. Wiesz, jestem w stanie podać ci całą prawdę w jakiejś sprawie i ubrać ją w słowa tak, że na najbardziej racjonalne i zrozumiałe cele spojrzysz jak na ohydne afery i "dojenie kasy". Przede wszystkim nigdzie nie zaznaczono, że LP na wydatki same zarabiają, a nie Sprawy związane z odbyciem stażu w LP. Zasady przyjmowania absolwentów szkół średnich i wyższych leśnych na staż, jego przebiegu oraz zaliczenia opisane są w Zarządzeniu nr 59 DGLP z dnia 07 września 2012 roku (GK-1103-20/12). Treść zarządzenia. Studia związane z leśnictwem można odbyć na wydziałach leśnych w Krakowie, Poznaniu czy też w Warszawie. 2. Staż w Lasach Państwowych. Ze względu na bardzo teoretyczny aspekt edukacji szkolnej, wymagane jest uzyskanie doświadczenia praktycznego w czasie rocznego stażu w Lasach Państwowych. Raz do roku Regionalne Dyrekcje Lasów Udział kosztów wynagrodzeń w przychodach ze sprzedaży drewna w Lasach Państwowych jest na podobnym poziomie, jak w Bawarii (około 30 proc.), natomiast w Lasach Federalnych Austrii udział tych kosztów jest znacznie wyższy (blisko 50 proc.). W skrajnych przypadkach np. w Lasach Krajowych Saksonii kształtują się na poziomie 80 proc., a 2 Statut Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe został nadany zarządzeniem nr 50 Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 18 maja 1994 r.; w § 6 Statut Lasów Państwowych stanowi, że w wykonaniu zadań określonych przez ustawę (o lasach) oraz przez przepisy wykonawcze do ustawy, a także innych przepisów prawnych, Dyrektor Generalny wydaje Codziennie w godzinach 9.00 i 13.00 w wybranych punktach prognostycznych (stacjach) mierzy się wilgotność ściółki i powietrza. Stopnie określa się od 0 (brak zagrożenia) do 3 (zagrożenie duże). Aktualny stan zagrożenia pożarowego w polskich lasach sprawdzisz po kliknięciu w poniższą mapę. Zaświadczenie o odbytym stażu w Lasach Państwowych. 5. Brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na w/w stanowisku. 6. Niekaralność sądowa z chęci zysku lub z innych niskich pobudek. Spełnienie wymogów formalnych należy potwierdzić złożeniem dokumentów obligatoryjnych wskazanych w pkt. VI. IV. Wymagania dodatkowe: 1. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu informuje, iż w związku ze zgłoszeniem się kandydatów na staż w liczbie przekraczającej tegoroczny limit etatów stażowych, na podstawie § 4 ust. 9 zarządzenia nr 59 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 7 września 2012 roku w sprawie stażu absolwentów w Lasach Państwowych zostanie przeprowadzony egzamin kwalifikujący LfD4X. Zarobki leśników rosną, choć przychody Lasów Państwowych spadają. Zarząd wciąż dostaje pokaźne podwyżki, a średnie wynagrodzenie w spółce przekracza już 7,2 tys. zł. NIK ostro krytykuje państwowe przedsiębiorstwo w najnowszym raporcie na temat gospodarności Lasów Państwowych. Kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli w Lasach Państwowych (LP) wykazała liczne zastrzeżenia. Zdaniem NIK, w LP w ostatnich latach obserwuje się stały wzrost kosztów zarządu, wynagrodzeń i zwiększanie nakładów inwestycyjnych. "To stwarza ryzyko nieosiągnięcia podstawowych celów Lasów Państwowych" - zauważa NIK. Zarobki w górę, przychody w dół Choć w latach 2011-2013 ilość sprzedawanego drewna wzrosła o 6,5 proc., przychody ze sprzedaży skurczyły się o prawie 4 proc. Mimo to, Lasy Państwowe sukcesywnie zwiększają koszty zarządu, w tym wynagrodzenia osób zatrudnionych na najwyższych szczeblach. Jak wynika z kontroli NIK, od 2010 do 2013 roku wzrosły one o 26 proc. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Państwowym Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe zwiększyło się w tym czasie o prawie jedną czwartą - do 6 980 zł, a w Dyrekcji Generalnej do 11 133 zł. Ze sprawozdania finansowego Lasów Państwowych za 2014 rok dowiadujemy się, że w ubiegłym roku średnie zarobki zatrudnionych w Lasach Państwowych były jeszcze wyższe i wyniosły dokładnie 7 229 zł brutto miesięcznie. Dla porównania, według danych GUS, przeciętne wynagrodzenie w Polsce w drugim kwartale 2015 roku wyniosło 3854 zł. Jak pisała w 2014 roku „Gazeta Wyborcza”, pensje zwykłych leśniczych mieszczą się w widełkach 7-9 tys. zł brutto, ale sam nadleśniczy może zarabiać nawet 18 tys. zł brutto. To więcej niż pensja ministra środowiska. Zadaniem nadleśniczego jest prowadzenie samodzielnie gospodarki leśnej w nadleśnictwie na podstawie planu urządzenia lasu oraz odpowiadanie za stan lasu. Zdaniem NIK, Lasy Państwowe zbyt wiele wydają też na inwestycje – środki te stanowią ponad 15 proc. wszystkich wydatków przedsiębiorstwa. Nakłady na inwestycje w latach 2011-2013 przekraczały o 11-20 proc. wielkość środków przeznaczonych na hodowlę i ochronę lasów. Deputaty opałowe, mieszkanie funkcyjne, rozjazdówka Wysokie pensje to nie jedyna zaleta pracy w Lasach Państwowych. Pracownikom przysługują też przeróżne dodatki – deputat opałowy wypłacany w naturze lub ekwiwalencie pieniężnym w wysokości 170 zł. Leśnikom nie przysługuje zaś mundurówka w gotówce. Zamiast tego otrzymują punkty wymienialne na elementy służbowego ubioru. Osobom zatrudnionym na stanowisku leśniczego i nadleśniczego przysługuje prawo do mieszkania funkcyjnego. Leśnicy często patrolują lasy własnymi samochodami. Otrzymują jednak zwrot kosztów paliwa, czyli tzw. rozjazdówkę. >>> Czytaj więcej tutaj: Wynagrodzenia w Polsce: jakie zawody zarabiają najwięcej W Lasach Państwowych pracuje ponad 25,3 tys. osób. W samych nadleśnictwach, które są podstawową jednostką organizacyjną przedsiębiorstwa, zatrudnionych jest 23,1 tys. pracowników. W zakładach Lasów Państwowych pracuje ok. 1000 osób, a Dyrekcji Generalnej i biurach regionalnych dyrekcji – ponad 1,2 tys. osób. Do Lasów Państwowych, według stanu na koniec 2014 roku, należy 430 nadleśnictw o przeciętnej powierzchni 17,5 tys. ha. W sumie Lasy Państwowe zarządzają ponad 7,6 mln ha terenów zalesionych. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Tytuł tego wpisu odnosi się oczywiście do słów pana Jacka Sasina, który po wydaniu 70 mln złotych na wybory (które się nie odbyły), powiedział że „demokracja kosztuje”. Polityka kadrowa Lasów Państwowych też kosztuje i w tym wpisie postaram się przeanalizować niektóre jej koszty, głównie związane ze zmianami na stanowiskach dyrektorów regionalnych w ostatnich 30 latach. Zapraszam! Z artykułu pana Piotra Grygiera (emerytowanego dyrektora RDLP w Poznaniu) opublikowanym w Przeglądzie Leśniczym nr. 9/2020 mogliśmy się dowiedzieć, że w ciągu ostatnich 30 lat (19 rządów polskich) w 17 dyrekcjach regionalnych dokonano zmian 175 razy (sic!), co daje średni wynik na dyrekcję równy 10. Gdy przyjmiemy tę średnią liczbę wychodzi nam, że średnia kadencja na stanowisku dyrektora regionalnego w Lasach Państwowych wynosi 3 lata, czyli troszeczkę krócej niż kadencja Sejmu. Tak nawiasem, prawdziwą średnią mocno pcha w dół pani Ewa Jedlikowska, która była dyrektorem regionalnej dyrekcji…uwaga…jeden dzień (sic! sic!). Wracając do meritum, oczywiście nie jest to przypadek, że co wybory parlamentarne mamy do czynienia z kompletną roszadą na stanowiskach kierowniczych w Lasach Państwowych. Zmiany te dotyczą nie tylko dyrektorów regionalnych, ale również dyrektorów generalnych (13 zmian przez 30 lat, czyli średni wynik bycia dyrektorem generalnym to trochę powyżej 2 lata), nadleśniczych czy kierowników jednostek podległych dyrekcjom regionalnym (np. zakłady usługowo-produkcyjne LP) czy dyrekcji generalnej (np. Bedoń). >> Po co politykom Lasy Państwowe? >> O tajemniczym białym proszku wciąganym w Bedoniu Miotła nie oszczędza również zastępców dyrektorów, naczelników, zastępców nadleśniczych, inżynierów nadzoru a czasem nawet i leśniczych, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się leśniczówka do przejęcia. >> Korupcja w Lasach Państwowych Zmiana partii rządzącej lub frakcji przejmującej władzę nad resortem środowiska i w konsekwencji władzy na Lasami Państwowymi powoduje pobudzenie wśród różnej maści pociotków, krewnych, kolegów, którzy a nuż mogą liczyć na „przyspieszony” awans: >> Nepotyzm w Lasach Państwowych Pytanie ile ta polityka kadrowa kosztuje? Pozwólcie, że postaram się wyszczególnić tylko niektóre koszty ekonomiczne i finansowe związane z taką polityką kadrową. Piszcie śmiało w komentarzach o innych kosztach, które mogłem pominąć w mojej krótkiej analizie. Odprawy Gdy pracownik zostaje zwolniony z pracy nie ze swojej winy, na pocieszenie dostaje odprawę, stanowiącą pewną rekompensatę. Ta sama zasada obowiązuje w PGL LP. Udało mi się dotrzeć do ponadzakładowego układu zbiorowego pracy z roku 1998 (PUZP 1998) i w tym dokumencie mamy następujący zapis (str. 24 w pdf): Pracownikowi, z którym stosunek pracy został rozwiązany z przyczyn dotyczących zakładu pracy i który w dniu rozwiązania stosunku pracy: b) nie spełnia warunków uprawniających do świadczenia przedemerytalnego – emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy przysługuje jednorazowa odprawa pieniężna w wysokości pięćdziesięciu tysięcy złotych W tym dokumencie możemy przeczytać również o np. odprawach występujących w danym okresie czasu, np. od dnia 1 stycznia 2003 r. do dnia 31 grudnia 2005 odprawa wynosiła 20 tysięcy. Ale już np. od 1 kwietnia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. należała się odprawa w wysokości 30 tys. złotych. Swoją drogą, czy ktoś mógłby mi powiedzieć co miało miejsce w tych dość krótkich okresach? Dlaczego kwota tych okresowych odpraw wzrosła w ciągu 5 lat o 10 tysięcy złotych? Te odprawy mają pewne ograniczenia (np. pracownik w ciągu 2 lat nie podejmie zatrudnienia u pracodawców objętych Układem. Oczywiście pytanie jak to jest egzekwowane?), ale mamy też następujący zapis: 4. Odprawa, o której mowa w ust. 1 lit. b przysługuje niezależnie od odprawy wypłacanej na podstawie odrębnych przepisów. Ktoś powie, że odprawy przy 175 wymianach dyrektorów regionalnych i Bóg tylko raczy wiedzieć ilu innych pracowników LP to niewiele. Zobaczmy dalej… Czas wypowiedzenia Bez względu na to czy ktoś jest na umowie o pracę czy na powołaniu przysługuje takiej osobie okres wypowiedzenia w którym pobierana jest cała wypłata, a najczęściej (niestety, ale nie mam statystyk) odwoływana osoba idzie na 3 miesięczne płatne „wakacje”. Skoro jedna osoba jest na wakacjach to w tym czasie inna osoba pełni jej obowiązki lub powoływany jest nowy kierownik zakładu, jednostki. W LP raczej rzadko się zdarza, że powołuje się kogoś z zewnątrz. Częstą praktyką jest powierzanie komuś obowiązków kierowniczych na okres znalezienia innego kandydata na to stanowisko, albo aby tzw. (pełniący obowiązki) wyrobił sobie potrzebny staż pracy, aby zaraz z stać się pełnoprawnym kierownikiem (np. pani Jedlikowska nie miała wystarczającego stażu pracy). Co nie zmienia faktu, że w tym wariancie jeden pracownik jest na wakacjach a drugi pełni obowiązki i dostaje” dodatek specjalny z tytułu czasowego zwiększenia zakresu zadań służbowych”, który wynosi 25 albo 40% wynagrodzenia zasadniczego zastępującego w zależności czy zastępuje się kogoś na stanowisku niekierowniczym czy kierowniczym odpowiednio (PUZP 1998). W najtańszym wariancie osoba na wypowiedzeniu ma „przywilej” dopracować 3 miesiące na swoim stanowisku. Ale swoją drogą ponadzakładowy układ zbiorowy pracy dla pracowników PGL LP, który został „zawarty w celu kształtowania właściwych zbiorowych stosunków pracy w Państwowym Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe” jest dokumentem wartym studiowania i podobnie jak Ustawa o Lasach koniecznym do gruntowej zmiany albo do likwidacji, moim skromnym zdaniem… Wyższe współczynniki Nie od dziś wiadomo, że jeżeli np. dyrektor regionalny zostaje odwołany i za chwilę powołany na stanowisko np. nadleśniczego to bardzo często zachowuje albo posiada zwiększony współczynnik miesięcznej stawki wynagrodzenia zasadniczego. Innymi słowy, nadleśniczy, który był wcześniej dyrektorem posiada wyższą pensję niż nadleśniczy, który nie był dyrektorem. I teraz każdy może tylko sobie w głowie wyobrazić ile tutaj mamy strat zasobów finansowych, nie mówiąc o demotywacji tych z niższymi współczynnikami, do czego zaraz dojdę. Często te współczynniki określane są w bardzo subiektywny sposób i sam się z tym spotkałem w mojej karierze w LP, kiedy na stanowisku stażysty miałem zaproponowany jeden wskaźnik, ale poźniej ktoś zauważył, że, aby było spójnie ze wskaźnikiem innego stażysty to i mój wskaźnik został łaskawie nagle zwiększony (do najwyższego w danych widełkach). Innymi słowy, podejrzewam, że jako stażysta w regionalnej dyrekcji miałem lepsze wynagrodzenie niż stażysta w nadleśnictwie. Dlaczego? Nie wiem. Nie ma to dla mnie sensu, tak samo jak cała polityka kadrowa w LP. >>Moja leśna walka Uważam, że przez 30 lat trochę się tych dyrektorów, nadleśniczych i innych kierowników przewinęło przez Lasy Państwowe i tutaj straty na takiej polityce kadrowej liczą się w grubych milionach. Przypominam mówimy o okresie 30 lat, 17 dyrekcjach, 430 nadleśnictwa i innych jednostkach związanych z LP. Trochę się tego uzbiera… Przejdźmy do poważniejszych kosztów ekonomicznych tych dziecięcych roszad osobowych i barbarzyńskiej polityki kadrowej. Demotywacja Z powichrowanymi współczynnikami miesięcznej stawki wynagrodzenia zasadniczego wiążą się niewymierne koszty demotywacji całej załogi. Bo jak wytłumaczyć danej osobie, że jego wynagrodzenie jest niższe od kolegi na tym samym stanowisku w innym nadleśnictwie, tylko dlatego, że ten drugi był przez chwilę dyrektorem w swojej karierze? Skala demotywacji pracowników sięga jeszcze głębiej, i dotyka głównie młodych ludzi, którzy widzą, że aby awansować w Lasach Państwowych należy posiadać tzw. „plecy” lub polityczne koneksje. I tutaj myślę, że mamy do czynienia z bardzo wysokimi kosztami… Moim zdaniem, nie ma nic bardziej kosztownego dla firmy niż zdemotywowany pracownik. Osoba, która jest zatrudniona w ten sposób zmienia się w cień, wykonuje posłusznie rozkazy, bo wie, że tak jak szybko została powołana to równie szybko może też i zostać odwołana ze stanowiska. Zwłaszcza, że nie ma za dużo do dodania dla ulepszania swojej firmy: Dyrektorzy leśni 2020, pierwsza tura? Dyrektorem się bywa a strażnikiem się jest. Wywiady z dyrektorami Lasów Państwowych. Wywiady z dyrektorami – Jasne że możemy mieć zrównoważony rozwój. Wywiady dyrektorów leśnych, ludzi sukcesu polskich lasów. Koszty szkolenia Przy szybkiej rotacji kadrowej, musimy wziąć również koszty szkolenia osób do nowo zajmowanego stanowiska. Na przykład ostatnie zmiany kadrowe w Lasach Państwowych bardzo dobrze to obrazują. Przypomnę, że ludzie pełniący stanowiska inżynierów nadzoru objęli od razu stanowiska dyrektorów regionalnych. Dlatego też w teorii powinni przejść dość intensywny kurs z zakresu prawa, prowadzenia biznesu, księgowości, ekonomii czy w ogóle zrozumienia biznesu w którym pracują. Oczywiście najciekawszym przykładem było złamanie prawa przez dyrektora generalnego Lasów Państwowych i powołanie na jeden dzień pani Ewy Jedlikowskiej na stanowisko dyrektora RDLP w Poznaniu. Więcej na temat Pani Ewy Jedlikowskiej w filmiku poniżej. Jest to dobry przykład zmiany pozornej, niemerytorycznej, który mogę śmiało powiedzieć utarł się w Lasach Państwowych na dobre: #6. Leśne mapety Ministra Wosia Napisałem „w teorii powinni”…i uważam, że są to słowa kluczowe. Czy można nauczyć kogokolwiek prowadzenie biznesu przez kilka miesięcy? Odpowiedź brzmi: NIE. Umiejętność prowadzenia biznesu tak jak zaufanie i szacunek swoich podwładnych buduje się latami i żaden przyspieszony kurs, ani szkolenie, a tym bardziej przyjazd dyrektora „w teczce” tego nie zmieni. Kolejne zasadne pytanie w takim wypadku jest: jak taka osoba wpływa na zarządzanie firmą? Beznadziejni menadżerowie Gdybym miał wskazać na najwyższe koszty w ciągu ostatnich 30 lat w zarządzaniu Lasami Państwowymi to wskazałbym bez wątpienia A) kiepską jakość warsztatu menadżerskiego dyrektorów, nadleśniczych i innych ludzi na stanowiskach kierowniczych w Lasach Państwowych oraz B) Brak zaufania. Ciężko oczekiwać, aby leśnik uczący się o botanice, pozyskaniu czy hodowli lasu dorównał umiejętnościom menadżerskim ludziom, którzy nie tylko studiowali ten kierunek, ale i również spędzili wiele lat w biznesie budując swoje doświadczenie i umiejętności. >>Czy w Lasach Państwowych pracują dobrzy menadżerowie? >>Szympansy w spółkach Skarbu Państwa Jak beznadziejny menadżer wpływa na funkcjonowanie firmy? Boi się podejmować decyzje, zwłaszcza inwestycyjne na których mogłaby wzmocnić się firma. Jedna złotówka zainwestowana w 1990 roku przyniosłaby dziś złotego (zakładając średnią stopę zwrotu na poziomie 5%). Jednakże wiele z tych złotówek już nie ma, przepadły i zostały przez te 30 lat przelane na konta pracowników Lasów Państwowych w postaci bezzasadnych premii, nagród, dodatków, deputatów czy w formie korupcji politycznej: >> Nowy Vlog na YouTube: Czy Lasy Państwowe to skarbonka Rządu i Ministra Wosia? >>Korupcja w Lasach Państwowych (w sumie dużej rotacji stanowisk w LP możemy bardzo dobrze się doszukać w korupcji i mecenacie politycznym. Dokładnie przeczytajcie.) Uważam, że dobrzy menadżerowie mogli naprawdę zrobić przez te 30 lat z Lasów Państwowych światowego potentata na rynku drzewnym i kluczowego zarządcę zasobami leśnymi na świecie. Tymczasem przez 30 lat obserwowaliśmy zadowolenie się status quo i przejadaniem naszych narodowych zasobów przez bardzo wąska grupę urzędników. Inwestycje i dywersyfikacja strumienia przychodów to jedno. Redukcja kosztów to drugie i w tym aspekcie nie dość, że nic nie zrobiono to wręcz koszty zdecydowanie dorocznie zwiększano, choćby w skutek zwiększającego się zatrudnienia, tworzenia politycznych synekur, marnowania pieniędzy i czasu na wyjazdach, spotkaniach i imprezach kompletnie nie związanych z prowadzeniem gospodarki leśnej w Polsce. >>Homo silvanicus torunensis >>Czy kierownictwo Lasów Państwowych robi przemysł drzewny, pracowników zakładów usług leśnych i społeczeństwo w konia? >>Lasy Państwowe a Ołtarz. 2. >>Konferencja Zielony ład Europy a interes Polski – Ojciec i minister. >>Boże miej w opiece Lasy Państwowe i litość nad ich wrogami bo jak widzisz oni jej nie mają >>Janusze leśnego biznesu? Nie będę nawet tutaj mówił o redukcji liczby nadleśnictw i bardziej wygórowanych opcjach strategicznych dla LP i Ministerstwa Środowiska. >>Opcje strategiczne dla państwowych leśnych instytucji w Polsce >>Czy Lasy Państwowe marnują kapitał Polaków? Gdyby Lasy Państwowe były optymalnie zarządzane przez tych ostatnich 30 lat, to myślę, że rekompensata dla prywatnych właścicieli lasów w Polsce, którym ziemie znacjonalizowano, a które teraz tworzą znaczną część zasobów Lasów Państwowych, byłyby już dawno pokryte. Nie mówiąc oczywiście o zwiększonej ekspansji całej firmy… Dalej, gdyby LP były dobrze zarządzane to wiele cennych obszarów przyrodniczych byłoby niedotkniętych, wiele osób pracujących w lesie nie straciłoby życia, gdyż dysponowaliby lepszym i bezpiecznym sprzętem itd. Zaufanie Mieszkając już kilka dobrych lat w Skandynawii zauważyłem ogromną wartość zaufania do innych ludzi, partnerów biznesowych czy klientów. Zaufanie pozwala nam znacząco redukować czas a także koszty wynikające z uwikania się w różnego rodzaju konflikty (zwłaszcza te niepotrzebne). Oczywiście te również występują w Norwegii i zawsze znajdą się ludzie nieuczciwi, chcący nas oszukać. Jednakże, średnio rzecz ujmując, ludzie w Skandynawii wychodzą z założenia, że druga strona działa w dobrej wierze i że dąży do porozumienia a nie konfliktu. Tego brakuje Lasom Państwowym, które są uwikłane w konflikty z kim tylko mogą, a zwłaszcza z organizacjami przyrodniczymi, zakładami usług leśnych, czy nawet przemysłem drzewnym. Kilka przykładów: >>Bezpieczeństwo pracy w lesie kosztuje – w obronie zakładów usług leśnych. >>Polscy leśnicy, leśnicy nieporównywalni. >>Wezwanie do zadośćuczynienia w związku z naruszeniem dóbr osobistych. >>Lasy Państwowe jak Puszcza Białowieska. Brunatnieją. Tutaj koszty np. procesów sądowych czy korzystania z porad prawniczych są wymierne. Przykład? Na przykład pan dyrektor z RDLP w Łodzi wezwał mnie do zapłacenia 75 tysięcy złotych za rzekome naruszenie dóbr osobistych, odniosę się do tej sprawy jeszcze kiedy indziej. Wydał trochę pieniędzy na pomoc prawną, stracił przy tym czas. Dzięki pomocy pana Olgierda Rudaka, prowadzącego świetnego bloga poświeconego prawu (LEGE ARTIS), który swoją drogą bardzo serdecznie polecam tym, którzy chcą lepiej zrozumieć polskie prawo, udało mi się skutecznie odeprzeć ten atak. Znów kilka złotówek bezpowrotnie straconych dla Polski, na skutek niewłaściwych decyzji i braku znajomości prawa. A jakie jest poziom zaufania w Lasach Państwowych? Zobaczcie ten materiał od 8’39”: >>Odcinek 4. Propaganda w Lasach Państwowych – karty na stół. Podsumowując Moim zdaniem, Lasy Państwowe zawdzięczają swój sukces trzem rzeczom: rosnącemu zapotrzebowaniu na drewno, ustawowemu monopolowi na rynku i historii zakupu surowca drzewnego. Uważam, że ten sukces nie jest związany z jakością zarządczą kierownictwa Lasów Państwowych, które średnio zmieniało się co 3 lata. I tutaj mamy kolejny ważny punkt. Zarządzanie leśnictwem to zarządzanie długoterminowe, mierzone w dekadach a nie latach. Dlatego też potrzebna jest długoterminowa i stabilna polityka kadrowa. W przeciwnym razie gospodarka leśna i pracownicy Lasów Państwowych zagrożeni są przez nieumiejętne zarządzanie kierownictwa LP. Polityka kadrowa w Lasach Państwowych przez ostatnich 30 lat kosztowała Polaków i Polki bardzo dużo i wciąż kosztuje. Jest ona oparta na komunistycznych zasadach, dlatego też uważam, że aby ją zmienić, należy wrócić do lat sprzed komuny w Polsce, dokładnie do roku 1843. >> Jak posuwać leśników w obecnych czasach? Bardzo polecam ten tekst, gdyż jak widać wtedy założenia dotyczące polityki kadrowej były zdrowe, uczciwe i promujące właściwych ludzi, a nie Januszy czy Jacków biznesu, którzy bez zmrużenia oka mogą zmarnować kapitał i jeszcze dostać za to nagrodę kompas roku (sic!). I na koniec, uczciwa i transparentna polityka kadrowa niesie za sobą wiele korzyści dla firmy i ludzi w niej pracujących w postaci większego zaangażowania w pracę, odejście od brudnej polityki czy oszczędność czasu i środków finansowych. I tutaj oczywiście powinniśmy mocno podkreślić, że byłoby miło gdyby jeszcze firma Lasy Państwowe dzieliła się tymi oszczędnościami w sposób uczciwy ze swoim właścicielem, czyli polskim Narodem, a nie kontynuowała ich przejadanie wewnątrz swojej blisko 100 letniej organizacji. >>Metsähallitus kontra Lasy Państwowe >>Czy kierownictwo Lasów Państwowych robi przemysł drzewny, pracowników zakładów usług leśnych i społeczeństwo w konia? Myślę, że okres 100 lat marnowania kapitału Polski oraz przynajmniej ostatnich 30 lat marnowania kapitału ludzkiego należy zakończyć jak najszybciej i najwyższa pora, aby Właściciel wreszcie naprostował swojego zarządzającego na właściwe tory. W przeciwnym razie możemy spotkać się z podobnymi hasłami w kierunku Lasów Państwowych, które mogliśmy obserwowaliśmy w czasie strajku kobiet… Najlepiej zarabia naczelnik wydziału w komendzie miejskiej policji, major w wojsku, albo dyrektor średniej wielkości aresztu. - Młodszy referent w areszcie średniej wielkości (praca w administracji) - zł na rękę (na pensje składają podstawa zł netto + dodatek za stopień szeregowego - 317 zł. Do tego dochodzi 100 zł dodatku służbowego (zawsze ma charakter uznaniowy).- Stażysta w straży pożarnej (początkujący strażak przez 3 lata jest stażystą) - zł brutto (w tej kwocie jest uposażenie zasadnicze, dodatek za stopień służbowy, wysługa i dodatek służbowy).- Podleśniczy (roczny staż pracy) - zł brutto. W Lasach Państwowych nie ma nadgodzin. Leśnicy mają dodatkowe świadczenie w postaci tzw. deputatu drzewnego w wysokości 121 zł miesięcznie. Tzw. sorty mundurowe tylko w naturze bez możliwości zamienników Młodszy ratownik w straży pożarnej (pierwszy po stażyście stopień rozwoju zawodowego) - zł brutto, 10 lat stażu. Młodszy ratownik, który jest równocześnie kierowcą zarabia zł Inspektor w straży pożarnej (cywil) zł netto, 13 lat stażu Strażnik miejski po egzaminie państwowym - złotych brutto plus Starszy inspektor w straży pożarnej (cywil) - zł netto, 37 lat stażu Celnik po roku pracy - zł netto (na kwotę tę składają się: wynagrodzenie zasadnicze + dodatek służbowy).- Strażnik w areszcie (popularny klawisz) - zł netto ( zł + 317 zł za stopień szeregowego i 100 zł dodatek służbowy).- Młodszy strażnik miejski - zł Policjant świeżo po szkole policyjnej - zł netto (pensja składa się z kwoty bazowej, która jest mnożona przez określony przepisami i przypisany do stanowiska tzw. mnożnik. Do tego dochodzi staż pracy i dodatek za stopień. Niektórzy policjanci mają jeszcze dodatek służbowy (motywacyjny), a funkcjonariusze na kierowniczych stanowiskach Starszy szeregowy w wojsku - zł na rękę. Do tego każdym przypadku dodatki specjalne np. za szczególne właściwości służby, czy za stanowisko Celnik - zł netto, 11 lat pracy (na kwotę tę składają się: wynagrodzenie zasadnicze + dodatek służbowy + wysługa lat).- Strażnik miejski ze stopniem kaprala - zł Kapral w wojsku - zł na rękę. Do tego Przewodnik psa w policji (18 lat pracy) - Oddziałowy w areszcie (zajmuje się kontaktem z osadzonymi w oddziale) - zł netto ( zł + dodatek za stopień sierżanta 581 zł. Do tego dodatek służbowy).- Podleśniczy (20 lat stażu w Lasach Państwowych) - zł Aspirant w komendzie miejskiej policji (12 lat pracy) - Dzielnicowy (17 lat pracy) - Celnik (19 lat stażu) - zł - (na kwotę tę składają się: wynagrodzenie zasadnicze + dodatek służbowy + wysługa lat + dodatek za pracę w godzinach nocnych).- Sierżant w wojsku - zł plus Pracownik służby cywilnej w izbie celnej - zł (wynagrodzenie zasadnicze + wysługa lat).- Specjalista w dziale technicznym nadleśnictwa (20 lat stażu) - zł Operator sprzętu gaśniczego (14 lat pracy) - zł Specjalista zespołu dochodzeniowo-śledczego (oficer) - Starszy ratownik w straży pożarnej (26 lat pracy) - zł Wychowawca w areszcie - zł netto ( zł + zł dodatku za stopień porucznika).- Zastępca oficera dyżurnego w policji (18 lat pracy) - Celnik, kierownik zmiany (15 lat stażu) - netto (na kwotę tę składają się: wynagrodzenie zasadnicze + dodatek służbowy + wysługa lat + dodatek za pracę w godzinach nocnych)- Podporucznik w wojsku - zł plus Specjalista izby dziecka (oficer) (17 lat stażu) - Kierownik działu w areszcie - zł netto ( zł + zł za stopień kapitana. do tego dodatek służbowy).- Oficer dyżurny w policji - Leśniczy (20 lat stażu) - zł brutto (z dodatkiem funkcyjnym).- Kierownik referatu sekcji dochodzeniowo-śledczej w komendzie miejskiej (18 lat stażu pracy) - Dowódca zmiany w straży pożarnej (z reguły 10 lub 14-osobowej) zł - 16 lat stażu Specjalista w regionalnej dyrekcji z 20 letnim stażem w LP - zł Naczelnik wydziału w komendzie miejskiej (20 lat stażu pracy) - Major w wojsku - zł, plus Dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej (13 lat stażu) - Dyrektor średniej wielkości aresztu - zł netto ( zł netto + za stopień pułkownika zł)Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera